Odkrywamy karty w sprawie Lubuskiego Teatru. Poznaliśmy modus operandi. Oto sekwencja zdarzeń, która pogrążyła Czechowskiego

Wiemy już wszystko. Znamy czas, metody i sposób w jaki znaleziono nieprawidłowości w działaniu dyrektora Lubuskiego Teatru. Dziś już wiemy, że Robert Czechowski ściemnia nawet swoich popleczników, którzy wystąpili z nim jako tło, na konferencji prasowej. Ale to nie koniec. Nie tylko on ponosi odpowiedzialność. Jego mocodawcy powinni już dziś ponosić odpowiedzialnośc karną i gnić w więziennych celach.

W tej sprawie wydarzyło się już prawie wszystko. Był audyt wskazujący na nieprawidłowości, nieprawne usunięcie z pracy osoby, która odważyła się o tym mówić i atak na media, które zaczęły otwarcie omawiać patologię w Lubuskim Teatrze.

Potem doszły tłumaczenia i chęć odwracania sytuacji oraz robienia z siebie ofiary. Mimo, że dyrektor zapowiedział odejście w Lubuskiego Teatru, to nadal opowiada wszem i wobec, że nic nadzywaczjengo się nie dzieje, a publikacje są tylko wymysłem osób mu bardzo niechętnych i atakiem na jego osobę. Dlatego dziś przedstawimy całą ścieżkę dochodzenia do prawdy i odsłaniania nieprawidłowości.

Pokazujemy więc jak to wszystko wyglądało od strony urzędniczych biurek. Oto skrót wydarzeń. Trzymajcie się mocno!

Był rok 2024. Na biurka osób odpowiedzialnych za zarządzanie województwem lubuskim trafia informacja dotycząca potencjalnych nieprawidłowości w Lubuskim Teatrze. Napisała je osoba, która doskonale wiedziała jak wyglądają finanse jednostki. Miała wiedzę, doświadczenie i dowody na liczne nieprawidłowości. W informacji zostały wskazane dokładne sytuacje, daty i zdarzenia, które pozwoliły w rezultacie wskazać i wyświetlić liczne nieprawidłowości. Jesteśmy dziś w posiadaniu tych dowodów.

Marszałek Marcin Jabłoński zareagował natychmiast. Zlecił kotrolę marszałkowską i czekał na wyniki. Te, zostały wykonane przez służby marszałkowskie. Przyszły szybko i wskazały na dramatyczne wręcz wydatkowanie części środków publicznych. Potem sytuacja potoczyła się już automatycznie. Na podstawie wyników kontroli, Urząd Marszałkowski wystosował wystąpienie pokontrolne, które publikujemy poniżej. Treścć może szokować i stawia jasny dowód na nieprawidłowe zachowania przy prowadzeniu polityki finansowej teatru.

Zalecenia_kontroli_260223_230454

Opis zdarzeń zszokował decydentów marszałkowskich. Marszałek Jabłoński, chcąc mieć czyste ręce, skierował następnie sprawę do badania przez niezależnego, biegłego rewidenta. Ten, w słynnym już raporcie, potwierdził wszystkie, niezgodne z prawem, działania dyrektora Lubuskiego Teatru. Również kwoty, które zostały źle wydatkowane.

Jakie były konsekwencje? Gdy sytuacja stała się poważna, zamiast usunąć przyczynę fatalnych rządów w teatrze, usunięto osobę, która patrzyła dyrektorowi na ręce i działając w dobrej wierze oraz interesie publicznycm, okazała upubliczniony przez urzędników audyt. To przelało czarę goryczy.

Sekwencja zdarzeń, którą przedstawiliśmy wskazuje, że urzędnicy marszałkowscy wiedzieli o sprawie od niemal dwóch lat. I nic z tym nie robili, Dopiero upublicznienie audytu przez aktora i szefa związku zawoodowego w lubuskim teatrze Janusza Młyńskiego, który zaprezentował dokument pokontrolny, ruszyło całą sprawę.

Pytanie brzmi dlaczego urzędnicy ukrywali sytuację jaka miała miejsce w teatrze. Co nimi kierowało i na co liczyli? Czy chcieli zatuszować sprawę? Tego jednoznacznie nie udało się określić.

Ale sprawa może również wpłynąć na dalszą karierę lubuskiego szefa ludowców Łukasza Poryckiego, który był odpowiedzialny za kulturę w latach opisywanych przez audyt i nie reagował na nieprawidłowości, a dziś próbuje deprecjonować dziennikarzy pokazujących prawdę. To postawa zgoła patologiczna, świadcząca o strachu i chęci zafałszowania prawdy. Politycy rzadko mówią prawdę. Ale w tym przypadku prawda już wyszła na jaw. I nie zmienią jej żadne ucieczki i knowania polityków.

Poniżej fragment zrzutu z wystąpienia pokontrolnego autorstwa urzędników marszałkowskich. Jest tożsamy z wynikami audytu niezależnego biegłego, który oceniał finanse teatru. Informacja i kwoty podlegające zwrotowi nie pozostawiają wątpliwości.