Afera w Radiu Zachód. Policja wyprowadziła z rozgłośni wieloletniego pracownika stacji
Do skandalu w rozgłośni Polskiego Radia Zachód w Zielonej Górze doszło w czwartek. Na miejscu pojawili się policjanci. Nie była to jednak kurtuazyjna wizyta, bo już po chwili wyprowadzili z obiektu rozgłośni jednego z wieloletnich pracowników radia.
Nie wiadomo co było bezpośrednią przyczyną prowadzonych czynności przez policję, natomiast jedna z wersji, którą ujawnili pracownicy Radia Zachód głosi, że ów pracownik przyjechał do rozgłośni by poprowadzić jeden z programów, ale został zablokowany przez innych pracowników, którzy mieli wyczuć od niego woń alkoholu.
Na miejscu szybko pojawiła się policja, która przeprowadziła czynności.
Jak się również okazuje, obecność stróżów prawa nie była przypadkowa. Policjanci byli na tropie pojazdu, który uczestniczył wcześniej na ulicach Zielonej Góry w kolizji drogowej. Po jej spowodowaniu kierujący pojazdem miał nie zatrzymać się i pojechać dalej, a jeden z tropów miał prowadzić właśnie do pracownika Radia Zachód.
Nie wiadomo jak zachowa się teraz likwidator likwidowanego Radia Zachód Michał Iwanowski, ponieważ pracownik jest od wielu lat jednym z pupilów obecnej władzy.
