KPO – program dla swoich

Afera z KPO ma drugie a nawet trzecie dno. Jedno istotniejsze od pozostałych. Podchodząc do tego programu skrajnie krytycznie trzeba zacząć od aksjomatyki, czyli od tego jaki jest powód tego, że podatnicy mają ze swoich pieniędzy wspierać przedsiębiorców. Wszak pieniądze z UE, to są pieniądze pochodzące pośrednio lub bezpośrednio z naszych podatków. Unia nie generuje własnych środków, ona dysponuje pieniędzmi publicznymi. Zatem dlaczego mamy jako obywatele i podatnicy być donatorami dla przedsiębiorców. To odwrócenie logiki państwa i zasady redystrybucji dochodów. W normalnym państwie, przedsiębiorcy „utrzymują” obywateli – podatników, a nie odwrotnie. Widać Polska normalnym państwem nie jest.

Drugim dnem, które nie pojawia się zbyt jasno w publicystycznej sieczce, jest fakt, że idea KPO związana jest z covidem. A jak pamiętamy covid zdewastował gospodarkę w roku 2020. KE w czerwcu 2022 roku zatwierdziła program zwany EPO. Głównym celem programu miało być restaurowanie gospodarki po covidzie. Tym samym KPO nie jest zwykłym programem pomocowym UE, ale ekstra reakcją na spadek produkcji, inflację i spadek miejsc pracy w wyniku epidemii. KE w październiku 2022 zablokowała wypłatę środków na KPO. Celem tej blokady była chęć odsunięcia PiS’u od władzy w Polsce. Blokadę KE zdjęła w końcu 2023 roku zaraz po objęciu rządu w Polsce przez Koalicję 13 grudnia. Zatem rok spóźnienia. Ale eksperci nowego rządu czekali kolejny rok na uruchomienie programu w Polsce. Kolejny rok spóźnienia. A czas uciekał bo program ma horyzont czasowy 2026. Trzeba się więc spieszyć, aby zdążyć z wydaniem tych środków.

I tu dochodzimy do trzeciego dna, które jest konsekwencją dwóch powyższych den. Ma być szybko a zatem byle jak. Trzeba obniżyć kryteria, aby jak najwięcej cwaniaków się załapało. Nie ma znaczenia jakie realne skutki pomoc publiczna wywoła. Trzeba uruchomić kreatywność i odpowiednie ułożyć zaklęcia, aby sezam się otworzył. Pojawiły się zatem usłużna dżiny, kancelarie, adwokackie, firmy doradcze, które zręcznie operując kilkoma kluczowymi pojęciami wsparły przedsiębiorców, do dywersyfikowania, podnoszenia odporności solariów na kryzys, za pomocą ekspresów do kawy, hoteli na godziny wspierających konsumpcje kebaba, czy żaglówek dla podniesienia konkurencyjności oferty turystycznej hotelu.

To jednak dopiero czubek góry lodowej. Jak wskazują obrońcy tej formy marnowania środków publicznych, do kreatywnego rozdysponowania zostało jeszcze kilkaset miliardów. Tam to dopiero będzie się działo. Tam jest większa kasa do wyszarpania, Nie jakieś tam drobne miliony dla żony senatora na waciki, ale naprawdę dziesiątki, nawet setki milionów dla wybranych. Nie dla ratowania Rafako, Diora, budowy SMR’ów, CPK, ale dla znajomych królika, jak się to uroczo i metaforycznie określa. Bo KPO to program dla „swoich”.

Ale jest jeszcze kolejne dno, bo w „aferze” chodzi o zemstę Tuska na Hołowni. Sęk jednak w tym, że legendarna mściwość Tuska, ma cechy grabi, na które ten polityk z rozdętym ego nadepnął.

J007