Konfederacja apeluje w sprawie szpitala w Sulechowie. „Najłatwiej jest coś zamknąć, a odtworzyć już się potem nie da”.
Sprawa szpitala w Sulechowie od kilku tygodni wywołuje szok w opinii publicznej. Okazuje się że koalicja Obywatelska chce zlikwidować oddział położniczy tego szpitala, a co za tym idzie następnie doprowadzić do całkowitego jego wygaszenia i połączenia ze szpitalem wojewódzkim w Zielonej Górze. Ten plan miał zostać zrealizowany już kilka lat temu, kiedy to za sprawą działań Elżbiety Polak ówczesnej marszałek, doprowadzono do odejścia wszystkich lekarzy ze szpitala w Sulechowie, którzy przenieśli się do Centrum Zdrowia Matki i Dziecka w Zielonej Górze. Było to klasyczne wrogie przejęcie kadry z jednej jednostki, której zaproponowano lepsze warunki w innej jednostce, co miało doprowadzić do całkowitego zamknięcia szpitala w Sulechowie.
Na konferencji prasowej Konfederacji, Filip Wobszal, Agnieszka Walczak i Krystian Pacholik zwracali uwagę, że decyzje dotyczące oddziału podróżniczego szpitala szpitala w Sulechowie możliwe są jeszcze do odkręcenia.
Wobszal wskazywał, że pracownicy oddziału położniczego szpitala w Sulechowie otrzymali już propozycje podjęcia pracy w Szpitalu Wojewódzkim w Zielonej Górze.
Niektórzy pracownicy szpitala chcą odejść z pracy. Wiem, że takie decyzje już podjęli. W związku z likwidacją szpitala jest sporo wątpliwości, dlatego wystąpimy w trybie dostępu do informacji publicznej o wszelkie dane dotyczące tej sytuacji. Opinia publiczna ma prawo wiedzieć jak przebiega ten proces i kto był jego pomysłodawcą.
mówił Wobszal.
Walczak zwracała uwagę na katastrofalną sytuację dotyczącą dzietności i niekonsekwencje władz, które zamiast wspierać rodzenie dzieci, zamykają kolejną porodówkę.
Wiem dobrze jak ważne, aby rodzić w szpitalu blisko domu w komfortowych, bezpiecznych warunkach, gdzie kobieta może czuć się dobrze i może uzyskać natychmiastową pomoc w przypadku komplikacji. Zamknięcie tego oddziału całkowicie zaburzy bezpieczeństwo kobiet. A właśnie w tych trudnych czasach powinno być zupełnie odwrotne powinno się wspierać kobiety. Konsekwencje tych działań Mogą być takie że tych urodzeń będziemy mieli jeszcze mniej.
mówiła Walczak.
Krystian Pacholik wskazywał na narastający kryzys demograficzny, który jest często wynikiem nietrafnych decyzji politycznych.
Walka z kryzysem demograficznym poprzez zamykanie kolejnych porodówek to jak gaszenie benzyną ognia. Trzeba powiedzieć sobie jasno, że to wszystko zależy od decyzji politycznych. Na poziomie starostwa rządzi platforma obywatelstwa, na poziomie województwa rządzi Platforma i na poziomie kraju też rządzi Platforma. Więc gdyby oni chcieli, to te pieniądze na porodówki by się po prostu znalazły. Nie można oszczędzać na dzieciach i na Polakach. Bardzo łatwo jest coś zamykać ale potem wrócić do tego jest bardzo ciężko. Oddział w Sulechowie ma wspaniałą opinię, jest świetny. Pacjentki z całego województwa, a nawet spoza województwa przyjeżdżały tam, aby rodzić dzieci. Stajemy więc za mieszkańcami, za pracownikami, za personelem i mówimy zdecydowanie NIE zamykaniu porodówki w Sulechowie. Liczymy że władze powiatu, władze województwa i posłowie koalicji obywatelskiej z lubuskiego zrobią cokolwiek, aby nie zamykać tego oddziału szpitala w Sulechowie.
wskazywał Pacholik.
Przypomnijmy, że na pomysł likwidacji oddziału w Sulechowie wpadła kilka lat temu jako pierwsza Elżbieta Polak, która chciała, aby kosztem porodówki w Sulechowie wzmocnić szpital w Zielonej Górze. Spotkało się to z ogromnymi protestami mieszkańców, po czym starostwo uratowało porodówkę, ale po zmianach władzy w 2024 roku, gdy rządy w powiecie zielonogórskim objęła Koalicja Obywatelska, sprawa likwidacji oddziału położniczego w Sulechowie wróciła na agendę. Po oddziale położniczym ma zostać zlikwidowany cały szpital, który stanie się częścią szpitala wojewódzkiego w Zielonej Górze, gdzie warunki płacy i pracy będą dużo gorsze niż te, które obecnie oferuje się białemu personelowi w Sulechowie.
