Mejza znów w centrum śledztwa. Prokuratura chce uchylenia immunitetu posłowi PiS

Prokuratura skierowała do Sejmu wniosek o uchylenie immunitetu posłowi Łukaszowi Mejzie. Śledczy chcą postawić mu zarzuty dotyczące nieprawidłowości związanych z rozliczaniem unijnych dotacji. Chodzi o szkolenia prowadzone przez jego firmę realizowane w latach 2019-2022 w ramach projektów „Lubuskie Bony Rozwojowe w subregionie zielonogórskim – edycja II” oraz „Lubuskie Bony Szkoleniowe w subregionie gorzowskim – edycja II”. 

Projekty były współfinansowane ze środków Unii Europejskiej i zarządzane przez województwo lubuskie, a ich operatorami były Agencja Rozwoju Regionalnego S.A. w Zielonej Górze oraz Zachodnia Izba Przemysłowo-Handlowa w Gorzowie Wielkopolskim.

Jeśli parlament wyrazi zgodę, polityk będzie mógł usłyszeć zarzuty i odpowiadać przed wymiarem sprawiedliwości.

Sprawa dotyczy działalności gospodarczej prowadzonej przez Łukasza Mejzę przed objęciem mandatu poselskiego. Według ustaleń prokuratury miało dojść do nieprawidłowości przy wykorzystaniu środków pochodzących z funduszy Unii Europejskiej. Śledczy uznali, że zgromadzony materiał dowodowy jest wystarczający, aby wystąpić do Sejmu o zgodę na pociągnięcie parlamentarzysty do odpowiedzialności karnej.

To kolejne problemy prawne polityka, którego nazwisko od lat pojawia się w medialnych doniesieniach dotyczących różnych kontrowersji. Tym razem sprawa wkracza jednak na nowy etap – decyzję będzie musiał podjąć Sejm.

Jeżeli większość posłów zgodzi się na uchylenie immunitetu, prokuratura będzie mogła formalnie przedstawić Łukaszowi Mejzie zarzuty i prowadzić dalsze czynności procesowe bez przeszkód wynikających z ochrony parlamentarnej.

Sam poseł wielokrotnie zaprzeczał, by dopuścił się jakichkolwiek nieprawidłowości. Dotychczas utrzymywał, że działania organów ścigania są bezpodstawne, a jego działalność była prowadzona zgodnie z obowiązującymi przepisami.

Wniosek o uchylenie immunitetu nie oznacza przesądzenia o winie. O ewentualnej odpowiedzialności karnej będzie mógł rozstrzygnąć dopiero niezawisły sąd po przeprowadzeniu pełnego postępowania. Jedno jest jednak pewne – sprawa ponownie stawia Łukasza Mejzę w centrum politycznej i medialnej burzy, a głosowanie w Sejmie może stać się kolejnym testem dla większości parlamentarnej.

Przypomnijmy, że to już kolejna sprawa w której obecnie władze państwa ścigają Łukasza Mejzę. Dotychczasowe działania prokuratury nie odniosły jednak żadnego skutku ze względu na zupełnie nietrafione zarzuty i brak realnych podstaw do postawienia zarzutów posłowi. Nękanie jednak trwa.