Prawo i Sprawiedliwość wraca do sprawy teatru Lubuskiego. „Porycki mataczy w tej sprawie”

Mimo procederu prowadzonego przez dyrektora Roberta Czechowskiego w lubuskim teatrze, nikt nie poniósł żadnych konsekwencji – mówiła na konferencji prasowej Małgorzata Gośniowska-Kola, szefowa klubu Prawa i Sprawiedliwości w sejmiku lubuskim.

Biorąc pod uwagę to, co się dzieje, widzimy, że sprawa ma być zamieciona pod dywan. Mimo stawianych pytań, podczas poprzedniej sesji sejmiku lubuskiego, nie otrzymaliśmy żadnych odpowiedzi od wicemarszałka Lubuskiego Łukasza Poryckiego, który bezpośrednio nadzoruje Teatr Lubuski – podkreślała Gośniowska-Kola.

Jak podkreśliła radba PiS, Regionalna Izba Obrachunkowa poinformowała, że nie otrzymała żadnych dokumentów związanych z tą aferą.
Wygląda więc na to że najważniejsi notable lubuscy chcą zatuszować potężną aferę, którą wykryli dziennikarze i udowodnili Czechowskiemu, że nienależnie pobierał dodatkowe pieniądze z kasy Lubuskiego Teatru.

Gośniowska-Kola przypomniała, że od wielu lat województwo lubuskie dokłada ogromne pieniądze do kasy teatru i nikt nie nadzoruje spsiu wydawania pieniędzy przez kierownictwo tej jednostki.

Dziś żądamy już wyciągnięcia konsekwencji w stosunku do pana wicemarszałka, który zamiast nadzorować Lubuski Teatr nie robi nic, oprócz mataczenia i braku odpowiedzi w tej sprawie

– podkreślała Gośniowska-Koła, która zaznacza, że w sytuacji krytycznej, klub złoży wniosek o odwołanie marszałka Poryckiego z jego funkcji.