Wybory w PO: rtęciowa rzuciła ręcznik. Na placu boju pozostał wazeliniarz i pirat drogowy
Trwa walka o pozyskiwanie głosów delegatów, którzy wybiorą przewodniczącego lubuskiej Platformy Obywatelskiej, czyli szemranej partii, która od kilkunastu lat sprawuje władzę w województwie lubuskim. Na placu boju pozostało już tylko dwóch kandydatów.
Ostatnie dni przyniosły zapowiadane wcześniej ruchy. Oto Elżbieta Polak, zwana rtęciową, z racji swoich opowieści z 2022 roku o rtęci występującej w Odrze, wycofała się z wyścigu o przewodniczenie partii w województwie. Teraz publicznie nawołuje do głosowania na wojewodę Marka Cebulę, który wsławił się totalnym wazeliniarstwem wobec Donalda Tuska podczas powodzi w 2024 roku. Postawa Elżbiety Polak to nic nowego. Należało się jej spodziewać. Od początku występowała ona tylko w roli zająca, który ma odebrać głosy Waldemarowi Sługockiemu w starciu o przywództwo w partii.
Polak dobrze wiedziała, że nie może liczyć na żadne liczne grono osób popierających ją, gdyż przez swoje ponad 10-letnie marszałkowanie zapisała się bardzo niechlubną kartą w historii województwa lubuskiego. Co widzą również przedstawiciele jej formacji politycznej.
Na placu boju pozostali więc obecny przewodniczący Waldemar sługocki ps. pirat drogowy i Marek Cebula ps. wazeliniarz. Kto ma większe szanse aby wygrać wyścig o przywództwo w partii? Zapewne ten który bardziej i dosadniej „kupi” głosy przedstawicieli swojej formacji. Bo właśnie na tej zasadzie odbywają się wybory w Platformie Obywatelskiej. Na zapewnianiu o licznych przywilejach, stanowiskach, stołkach i posadach w urzędach oraz spółkach dla ludzi z partii. Ten kto będzie mógł zapewnić ich więcej, ten otrzyma głosy delegatów.
Widać jednak wyraźnie, że Waldemar Sługocki nie jest pupilem Warszawy i partyjna wierchuszka kibicuje jego przyszłej porażce. A przegrana Sługockiego może całkowicie wywrócić partyjny stolik Platformy Obywatelskiej w województwie lubuskim. Po ewentualnej przegranej Sługockiego może oczywiście dojść do zmian w zarządzie województwa lubuskiego, a sam Sługocki może zostać relegowany z partii, tak jak zrobił ze swoją poprzedniczką Bożenną Bukiewicz.
Z kolei cebula nie jest człowiekiem o cechach charyzmatycznego przywódcy. W wielu miejscach ma opinię gminnego watażki, który dzięki sprytowi doszedł do wysokich stanowisk partyjnych, co poskutkowało otrzymaniem intratnej posady wojewody lubuskiego.
Wybory już 8 marca.
