Stoi na stacji
Nikt nie może mieć wątpliwości, że władze regionalne w swoich pomysłach ocierają się o rozwiązania genialne. Znany z pokazywania wnętrza kapusty, co ma wyraźne znamiona autopromocji, marszałek województwa, realizujący karnie kreatywne pomysły posła lubuskiego barona, daje każdemu, kto ma rozum, pewność świetlanej przyszłości Lubuskiego. Pod jego wybitnym kierownictwem wszelkie regionalne problemy znikną tak, jak za dotknięciem czarodziejskiej różdżki pani Leszczyny, zniknęły wszystkie problemy służby zdrowia.
Tym trybem, różdżki czarodziejskiej, ma zniknąć problem niedowładu komunikacji regionalnej. Owa różdżką ma być nowo powołana regionalna spółka kolejowa. Co prawda nie dysponuje jeszcze taborem. Nie posiada jeszcze zaplecza remontowego. Ale ma za to fenomenalnie optymistyczne plany na przyszłość. A co najważniejsze ma sprawne kierownictwo, które nabrało doświadczenia pracując na rzecz przewoźnika, który miał niecny obyczaj niedowożenia i niedojeżdżania. Nowy koncept bogaty tymi doświadczeniami obiecuje Lubuszanom świetlaną komunikacyjną przyszłość.
Ale wbrew logice istnieje w Gorzowie niesłusznie zwanym wielkopolskim, grupa defetystyczna wątpiąca w kompetencje marszałka, posła i prezesa. Jak podaje portal gorzów24.pl tylko 20% ankietowanych wierzy w to, że nowo powołana spółka kolejowa przywróci normalność w połączeniach regionalnych. Większość, bo 73% powątpiewa w pozytywne skutki genialnych pomysłów władzy regionalnej.
Warto wobec tego dysonansu poznawczego, zmienić nieco perspektywę poznawczą. Otóż władzy regionalnej nigdy nie chodziło o to, aby Lubuszanom było dobrze. Władza nigdy do tak trywialnego poziomu marnotrawienia własnego wysiłku umysłowego się nie zniżała. Władza regionalna ma inne priorytety i skutecznie je realizuje.
Na szczęście w głosowaniu powyższego portalu wzięło udział tylko 150 uczestników i słusznie władza regionalna ma ich tam, gdzie powinna ich mieć czyli w … Bo reszta Lubuszan kocha swoją władzę i wraz z nią żyje się im coraz lepiej a Lubuskie rozkwita jak grzyb na wilgotnej ścianie.
Nie przeszkadzajcie niewdzięcznicy z Gorzowa władzy w wymyślaniu genialnych rozwiązań. Te kilkanaście, a może kilkadziesiąt milionów pójdzie co prawda w piach, ale nikt władzy nie zarzuci, że gadała zamiast robić. Przecież wszystko co robi, to robi dla Waszego dobra. Tak przynajmniej mówi.
J-007
