Kubicki: Deficyt robi się większy niż ego niektórych radnych po pierwszym śniadaniu w ratuszu
ZADŁUŻAĆ CZY NIE ZADŁUŻAĆ, OTO JEST PYTANIE? – pisze były prezydent Janusz Kubicki i zwraca uwagę na hipokryzję obecnego prezydenta Marcina Pabierowskiego.
Dostaję od Was wiadomości: „Janusz, co Ty na ten nowy budżet?”, „Janusz, a ten deficyt to prawda?”, „Janusz, czy kolejny gigantyczny kredyt nie powali Zielonej na kolana?” No więc odpowiadam, cytatem z samego Prezydenta Pabierowskiego, jeszcze z czasów, kiedy był radnym i odwaga była tańsza niż dzisiaj. „Wcale się nie trzeba zadłużać, tylko trzeba dobrze gospodarować środkami miejskimi… Nikt się z przyjemnością nie zadłuża i samorząd się nie powinien zadłużać… Żadna firma w niepewnej sytuacji gospodarczej nie bierze kredytów…” No pięknie, aż chciało się w ramki oprawić. Tylko nagle bach! rok 2026, a deficyt robi się większy niż ego niektórych radnych po pierwszym śniadaniu w ratuszu. Wtedy 167 milionów było „ogromnym deficytem”, a dziś 192 miliony to już, proszę państwa, „odważna strategia rozwojowa”.
No ja przepraszam bardzo, ale jaka to ewolucja! Jakby ktoś profesorem w jedne dzień został. Tyle że nie z ekonomii, tylko z gimnastyki, bo trzeba naprawdę sporej elastyczności, żeby tak wyginać poglądy. A skoro już o wyginaniu mowa… Pamiętacie tych wszystkich, co latami krzyczeli: „Nie wycinać drzew! Nie ruszać! Nie tknąć patyka nawet patykiem!”? A jak tylko dostali się do Rady Miasta, cud nad cudami! Nagle odkryli, że jednak można. A nawet trzeba!
Teraz nie protestują, nie blokują, nie krzyczą, przeciwnie, tną jakby normę miesięczną mieli do wyrobienia. I ja Wam naprawdę dziękuję, drodzy radni–ekolodzy–drzewożercy, bo dzięki Waszemu nagłemu „nawróceniu” Zachodnia Obwodnica wreszcie ma szansę powstać.
Jakże to piękne: ideologia na bok, piła w dłoń i jazda! Więc wracając do sedna: zadłużać czy nie zadłużać? Wygląda na to, że odpowiedź brzmi: to zależy… od tego, kto akurat siedzi w fotelu. Bo jak się jest radnym to dług jest zły. A jak się jest prezydentem to dług jest… dobry, strategiczny, niezbędny, nowoczesny i europejski. Magia urzędu. Transformacja poglądów. Zgodnie z zasadą cóż szkodzi obiecać.
Cały wpis Janusza Kubickiego można przeczytać TUTAJ
