Kilkaset osób protestowało w Zielonej Górze przeciw nielegalnej imigracji
Kilkaset osób wzięło udział w piątkowym proteście przeciwko sprowadzaniu nielegalnych imigrantów do Polski, który miał miejsce w Zielonej Górze przy Urzędzie Marszałkowskim. Wznoszono hasła „Czołem wielkiej Polsce”, „Stop imigracji”, „Nie dla nielegalnego przekraczania granicy”. Pojawiły się też lewackie bojówki, które wznosiły antypolskie hasła. Był to jednak całkowity margines.
Zielonogórzanie tłumnie odpowiedzieli na apel środowisk prawicowych, w tym Konfederacji i Młodzieży Wszechpolskiej oraz Ruchu Narodowego i stawili się przed Urzędem Marszałkowskim.
Zgromadzeni zapowiadali, że jeśli zajdzie potrzeba, w krytycznym momencie sami pojawią się na granicy, aby bronić polskiej racji stanu.
Protestowi towarzyszyło zgromadzenie kilku osób, którzy wzięli sobie za cel podważanie wartości propolskich. Lewaccy ekstremiści trzymali się jednak z dala od uczestników protestu.
Zorganizowana przez Konfederację manifestacja przeciw nielegalnym migrantom, okazała się sukcesem patriotów. Pod zielonogórskim Urzędem Marszałkowskim zgromadziło się około 400 osób protestujących przeciw polityce premiera Tuska. Lewica wystawiła rachityczną pikietę, która stała cicho, zszokowana liczbą przedstawicieli różnych środowisk prawicowych, wśród których jednak zabrakło oficjalnych przedstawicieli PiS-u. Policja nie spodziewała się zakłóceń porządku, ponieważ delegowała nieliczną grupę funkcjonariuszy, zachowujących zawodowy profesjonalizm. Presja na reżim stale rośnie, a Ruch Obrony Granicy ma coraz silniejsze zaplecze wewnętrzne.







