Awantura w Koalicji Obywatelskiej. Część działaczy jest wkurzonych. Nie chcą głosować na emerytkę, którą wymyśliła E. Polak

W Platformie już otwarci mówią, że Elżbieta Polak ma bardzo ograniczony tok rozumowania, a jej rozumowaniu podział społeczny opiera się stricte na zagadnieniu płciowości. Podział jest sztywny i nierozerwalnie określa sposób myślenia. A skutkiem tego myślenia okazało się wyznaczenie kandydata w wyborach do senatu po śmierci generała Różańskiego.

Część działaczy mówi otwarcie, że nie chce głosować na osobę która jest totalnie spoza województwa lubuskiego, nie ma żadnego doświadczenia politycznego-samorządowego i nigdy dotąd nie brała udziału w żadnych wyborach czy kampaniach wyborczych.

W kropce jest prezydent Marcin Pabierowski, który z obowiązku zaprasza Zdzisławę Różańską na wszystkie imprezy.

Ostatnio była widziana na balu seniora i szczerze mówiąc tam pasuje najlepiej i powinna właściwie pozostać w tym gronie, a nie wychylać się i startować do senatu . Wcześniej brała udziału w konferencji prasowej również zorganizowanej za pieniądze miasta Zielona Góra. I wszystko wypadło słabiutko. 

mówi nam jeden z członków KO.

Dlatego pojawiają się pytania, w jaki sposób zostanie rozliczona ta kampania. I czy tego typu wrzutki nie będą potem stanowiły problemu dla rozliczenia całości kampanii.

Platforma Obywatelska ma jednak inny problem. Chodzi o to że działacze są naprawdę zdegustowani tym co zrobiła Elżbieta Polak. Senatorem mógł zostać tutaj każdy przedstawiciel Koalicji Obywatelskiej, bez względu na to, czy należy do grona tak zwanych twardogłowych, czy też jest z drugiego lub trzeciego szeregu. Na takie osoby i tak głosują bez namysłu ich zwolennicy.

Jednak w przypadku Zdzisławy Różańskiej sytuacja komplikuje się. O ile zacietrzewione antypisowskie środowisko w Zielonej Górze na pewno zagłosuje na Różańską to swoje głosy w winnym grodzie weźmie też Janusz Kubicki.

Były prezydent Zielonej Góry z przytupem wszedł w kampanię i notuje w cichych sondażach bardzo wysokie notowania. Wiadomo, że jego porażka w ostatnich wyborach była niejako przypadkiem i doszło do niej tylko i wyłącznie w wyniku niefrasobliwości obozu prezydenta Kubickiego.

Poza Zieloną Górą Kubickiego wspierają struktury partii prawicowych, co może mieć niebagatelne znaczenie dla końcowego wyniku. Na prowincji PiS co najmniej zrównywał się z Platformą, a w wielu miejscach nawet wygrywał. Jeśli teraz te osoby pójdą na wybory i zagłosują na Janusza Kubickiego, szansę na objęcie senatorskiego fotela znacznie wzrastają.

Różańska ma z kolei jeszcze jeden problem, bo po lewej stronie wyrósł nie lada przeciwnik w osobie profesor Joanny Senyszyn. Niesiona pzprowskim resentymentem swoich zwolenników Senyszyn może odebrać co najmniej kilka procent swojej bezpośredniej rywalce czyli Zdzisławie Różańskiej.

Wtedy sprawa jeszcze bardziej się skomplikuje. Z drugiej strony Senyszyn gra oczywiście wyłącznie na siebie. Chce pokazać, że bez niej wszelkie koalicje i wybory nie mają sensu i tylko wciągnięcie jej na dużą listę Koalicji Obywatelskiej zwiększy jej szanse na odniesienie sukcesu w wyborach parlamentarnych w przyszłym roku.