Robert Jagiełowicz usunięty z MOSiR-u. Był dyrektorem blisko 20 lat
Robert Jagiełowicz został dziś usunięty z funkcji dyrektora MOSiR-u przez rządzącą miastem Platformę Obywatelską i prezydenta Marcina Pabierowskiego. Zwolnienie nastąpiło rano. Jagiełowicz nie może świadczyć pracy. Odebrano mu również służbowy sprzęt. Ma się nie pokazywać w pracy. Zawłaszczanie miasta przez polityczną trupę spod znaku PO trwa w najlepsze.
Gdy kilka miesięcy temu w MOSiRZ-e zatrudniano miejskiego radnego Jacka Frątczaka, było jasne, że dni Jagiełowicza są policzone. Politycy Platformy długo przygotowywali się do obalenia wieloletniego sprawnego dyrektora. Był bowiem przez lat jednym z najbliższych współpracowników Janusza Kubickiego i już samo pozostawienie Jagiełowicza na funkcji dyrektora po wyborach w 2024 roku, wywoływało w szeregach Platformy niesmak.
Tyle tylko, że w MOSiRZ-e trzeba pracować, a funkcja dyrektora nie polega na typowo platformerskim piciu kawki i paleniu cygar. Więc chętnych do pracy wśród działaczy tej szemranej organizacji nie było.
Teraz jednak nastąpił polityczny atak. Nie wiadomo jakie są powody usunięcia Jagiełowicza. Wiadomo jednak, że w momencie, gdy zielonogórski sport potrzebuje spokoju zmienia się dyrektora ważnej jednostki, która pod skrzydłami ma niemal wszystkie obiekty sportowe w mieście.
