PiS: Trwa łupienie na kasę, bo rząd nie chce obniżyć cen paliw

To co robi obecnie rząd i największa Polska spółka paliwowa Orlen, to po prostu łupienie Polaków na paliwach – mówili dziś na konferencji prasowej zielonogórscy radni Prawa i Sprawiedliwości Grzegorz Maćkowiak i Piotr Barczak.


Samorządowcy zwracali uwagę na ogromny wzrost cen paliw, które drenują kieszenie mieszkańców. Jak podkreślali, tego typu działania są wynikiem nieodpowiedzialnej polityki prowadzonej przez obecny rząd, który ma możliwości obniżenia cen paliw.

Wiemy dobrze, że wystarczy jedna decyzja dotycząca obniżenia choćby stawki podatku VAT z 23 na 8% i ceny od razu zmniejszyłyby się o ponad złotówkę

– mówił Grzegorz Maćkowiak, który zwracał również uwagę, że dzisiaj na giełdach światowych ceny za baryłkę ropy są niższe niż kilka lat temu, gdy na polskich stacjach było taniej.

Kiedyś Baryłka kosztowała ponad 100 dolarów, a dolar kosztował ponad 4 zł, a mimo to udawało się utrzymać cenę na niższym poziomie niż dziś. Tymczasem teraz baryłka na giełdach kosztuje około 95 dolarów, a dolar jest po 3,70 zł, a cena na dystrybutorach zdecydowanie jest zawyżona. Pytanie gdzie te pieniądze idą i dlaczego drenowane są w ten sposób kieszenie Polaków – zwracał uwagę Maćkowiak.

Piotr Barczak podkreślał z kolei, że brak reakcji na zwiększające się ceny paliw pokazuje brak odpowiedzialności obecnego rządu.

Dla tych ludzi człowiek zawsze był na samym końcu. Widać to wyraźnie teraz, gdy ktoś zwietrzył interes na tym, że wyciągnie więcej pieniędzy z kieszeni Polaków. Gdyby podjęto decyzję o obniżeniu stawki VAT oraz innych podatków, które są zawarte w paliwach, wszyscy poczulibyśmy ulgę. Za naszych czasów, gdy prezesem był Daniel Obajtek zdecydowanie obniżano ceny paliw jednocześnie walcząc z inflacją, która wystąpiła na skutek choćby pandemii covid

– podkreślał Barczak.