Skorulski do odstrzału. Stał się ofiarą planu likwidacji przedszkoli

Jarosław Skorulski, wieloletni naczelnik Wydziału Oświaty i Spraw Społecznych Urzędu Miasta w Zielonej Górze zostanie usunięty ze stanowiska. Nie dlatego, że źle pracował, tylko dlatego  że politycy muszą znaleźć kozła ofiarnego próby likwidacji przedszkoli w Zielonej Górze, którą sami rozpętali.

Sprawa przedszkoli, którą fatalnie rozegrali miejscy urzędnicy, zakończyła się finalnie pozytywnie dla mieszkańców, którzy nie muszą już drżeć o miejsca w przedszkolach dla swoich pociech.

Przypomnijmy, że powodem całego zamieszania były nieodpowiedzialne słowa wiceprezydenta Marka Kamińskiego, który zaczął opowiadać zadziwiające rzeczy o wygaszaniu oddziałów przedszkolnych, czyli zablokowaniu naboru w pięciu przedszkolach na terenie miasta. Powodem miał być brak należytej liczby dzieci, które mogłyby trafić do placówek.

Po jego komunikacie pojawiły się kolejne nieodpowiedzialne słowa polityków platformy, a szczytem było mało eleganckie odnoszenie się do sytuacji przez prezydenta Marcina Pabierowskiego, który wręcz krytykował mieszkańców, za opinie i uwagi zamieszczone w internecie.

Przez ponad tydzień rządzący miastem politycy Platformy nie zdołali wyjść z kryzysu wizerunkowego, jakim była próba likwidacji oddziałów przedszkolnych, a gdy sprawa nieco przycichła postanowili znaleźć winnego i wyciągnąć wymyślone przez siebie konsekwencje.

W ten sposób padło na Jarosława Skorulskiego, naczelnika Wydziału Oświaty który pełnił ten funkcję od kilkunastu lat.

Skoruski nie od dzisiaj jest osobą na którą krzywo patrzy obecna władza. Już dawno były plany pozbycia się naczelnika, ale jak to w przypadku Platformy Obywatelskiej zwykle bywa, nie miał kto przyjść do pracy i zająć się konkretnymi sprawami.

Co stanie się teraz z wydziałem oświaty i zajmie miejsce Skorulskiego? Jak udało nam się dowiedzieć w fotelu naczelnika wydziału, a obecnie departamentu, zasiądzie obecna dyrektorka 5 liceum ogólnokształcącego. Skorulski ma z kolei trafić do zielonogórskiego Ośrodka Kultury. Co miałby tam jednak robić, nie wiadomo.