Dziś wielka polityczna akcja. Owsiak i politycy KO zbierają na kampanię i – jak zostanie – dla szpitali
Po raz kolejny samorządy, publiczne instytucje i telewizja spinsorują ustawkę pod nazwą „Wielka Orkiestra Świątecznej Pomocy”. Miasto Zielona Góra wyda łącznie na ten cel ponad 250 tysięcy złotych. Z podatków zielonogórzan. Tyle kosztuje bowiem samorząd cała impreza. W te wydatki wchodzi m.in. korzystanie z sal miejskich (m.in. ratusza, CRS), pomoc w organizacji koncertów, praca osób zatrudnionych w instytucjach i spółkach miejskich oraz korzystanie z infrastruktury miasta. Nie mówiąc już o promocji, marketingu, drukach itp.
Zorganizowanie tak wielkiej imprezy oczywiście opłaca się politykom Koalicji Obywatelskiej. Sami nie mogliby liczyć na zgromadzenie takiej ilości nieświadomej gawiedzi, aby w kolorowych ubrankach wygadywać swoje głupoty do zgromadzonych. Ale ogrzewając się w ciepełku niosącego rzekomą pomoc Jerzego Owsiaka, zawsze mogą zarobić kilka politycznych punktów.
Tak zwany WOŚP odwdzięczy się następnie podczas jakiejś kampanii wyborczej, wywieszając np. bilbordy atakujące ich politycznych konkurentów. Owsiak zrobił już taką akcję, gdy w ostatniej kampanii w 2023 roku w całej Polsce zasponsorował bilbordy z napisem „Pokonajmy to zło”. A malutkim drukiem dopisano na dole bilbordu „sepsa”.
Ta akcja polityczna kosztowała 30 mln zł. To były pieniądze ze zbiórek, z puszek, które Polacy wypełnili Owsiakowi, a on wydał to na chamską polityczną ustawkę.
W Zielonej Górze twarzami WOŚP są: m.in. Radosław Brodzik, Joanna Malon i inni radni. Wszyscy są radnymi Koalicji Obywatelskiej i należą do klubu KO w radzie miasta.
