PILNE: Tusk chce wysłać wojsko na zachodnią granicę! Szykowane są jednostki WOT

Premier wraz z ministrem obrony Kosiniakiem Kamyszem planują pełną pacyfikację Ruchu Obrony Granic. Jak udało nam się dowiedzieć, do żołnierzy WOT rozsyłane są wiadomości z informacjami w jaki sposób będą pełnili służbę na naszej granicy zachodniej. To wzbudziło konsternację. – Byliśmy na wschodniej granicy, broniliśmy z bronią w rękach Ojczyzny, a tu mamy atakować swoich? – pytają zadziwieni żołnierze WOT i przesyłają do nas informacje, które otrzymują za pomocą komunikatorów.

Obecnie w jednostkach terytorialsów trwają poszukiwania chętnych którzy mają pełnić służbę na samej granicy. Właściwie nie wiadomo, co mieliby robić, bo nikt im tego nie tłumaczy. To stanowi tajemnicę. – Zupełnie inaczej było gdy mieliśmy pełnić służbę na wschodniej granicy. Tam od razu nas informowano – podkreśla jeden z żołnierzy.

Jak mówią terytorialsi, najgorsze jest to, że to co się dzieje, pachnie przygotowaniami do próby pacyfikowania osób, które naprawdę chronią granicy, zamiast państwa polskiego.

– A jak wiemy robią to, bo funkcjonariusze Straży Granicznej dostali zupełnie inne rozkazy i zamiast chronić Polski, chronią osoby przechodzące nielegalnie na teren kraju – usłyszeliśmy od jednego z żołnierzy WOT.

Jak się jednak okazuje, nie ma obecnie zbyt wielu chętnych do wyjścia na służbę na granicę. Wśród żołnierzy WOT zapanowała konsternacja. Jednostki, które miałyby wziąć udział w całym przedsięwzięciu są formowane bardzo powoli.

– Rozmawiamy ze sobą i widać, że nie ma raczej entuzjazmu do tego typu działań. Dobrze, że na razie nikt nas nie ciśnie, tylko informuje, że jest taka możliwość. Ale jak będzie za chwilę, gdy zgłosi się mało ludzi…? – zastanawia się nasz rozmówca.