Pacholik: Polacy są otwarci, ale nie chcą przybyszów obcych kulturowo. Maćkowiak: trzeba zatrzymać nielegalną migrację

Zagęszcza się atmosfera wokół przerzucania do Polski nielegalnych migrantów z Niemiec. Z racji pojawiania się coraz większej liczby osób pochodzenia pozaeuropejskiego, na sesję rady miasta wrócił temat nielegalnych migrantów. Do urzędu miasta w Zielonej Górze wpłynęła petycja w sprawie zablokowania tworzenia centrum migracyjnego w Zielonej Górze. Radni mieli się do niej odnieść, ale została skutecznie zablokowana przez członków Platformy Obywatelskiej, którzy nie życzą sobie żadnej dyskusji na temat. Jest to dla nich zbyt trudne i ryzykowne. Jak bowiem wytłumaczą potem zielonogórzanom, gdy ktoś zostanie napadnięty przez nielegalnego przybysza? Czy więc mieszkańcy Zielonej Góry mogą czuć się bezpiecznie?

Petycję dotyczącą tworzenia ośrodków integracji cudzoziemców skierował zielonogórzanin i członek Konfederacji Krystian Pacholik, który zabrał głos w dyskusji na sesji rady miasta. Pacholik wskazywał, że ponad trzy czwarte Polaków sprzeciwia się przyjmowaniu nielegalnych migrantów. I to w różnych formach. Podkreślał, że Polacy nie chcą przybyszów obcych kulturowo i oczekują zdecydowanego podejścia do nielegalnej migracji.

Znamy sytuacje ze wschodniej i zachodniej granicy naszego państwa. Oczekujemy informacji na temat nielegalnych migrantów pojawiających się w Polsce. W naszej petycji sprzeciwiamy się tworzeniu ośrodków dla nielegalnych imigrantów. Jesteśmy gościnni, ale nie możemy przyjmować tych, którzy przychodzą tu bez naszej zgody i w brudnych butach. Uchwała podjęta przez nasz samorząd byłaby sygnałem dla władz centralnych i Brukseli na to, że nie zgadzamy się na przyjmowanie nielegalnych imigrantów.

– wskazywał Pacholik.

Przeciwko przyjmowaniu petycji były lewicowe radne KO Agnieszka Chyrc i Dorota Kasprzyszak. Ich zdaniem miasto nie ma możliwości tworzenia ani likwidowania takich ośrodków, bo te zadania nie są w gestii samorządu.

Głos w sprawie zabrał z kolei radny Prawa i Sprawiedliwości Grzegorz Maćkowiak, który od wielu miesięcy monitoruje temat pojawiania się nielegalnych imigrantów w Zielonej Górze.

„Myślę, że jeżeli nie mamy jurysdykcji w tej sprawie, to tym bardziej powinniśmy o tym rozmawiać. Część opinii publicznej uważa, że bezpieczeństwo mieszkańców w Zielonej Górze i regionie lubuskim jest ważne. I dlatego dyskusja powinna się toczyć. Te ośrodki mają przyjmować legalnie przebywające osoby. Ale jest tam punkt dotyczący przyspieszonej legalizacji pobytu. Widzimy co robią Niemcy podrzucając nam migrantów. Niestety dzieje się to przy aprobacie naszych służb, które zapewne dostały odpowiednie rozkazy. Dyskusja jest potrzebna. Jest to odpowiedzią na to, co się dzieje. Platforma Obywatelska bierze za to wszystko odpowiedzialność, ale nie robi tego, aby zahamować napływ nielegalnych migrantów. Rząd PO zgodził się na przyjmowanie tych osób i będzie ich u nas więcej.”

Działaczki lewicy ubrane w barwy Platformy Obywatelskiej nie odpuszczały i wściekle atakowały Maćkowiaka. W swym zacietrzewieniu chciały nawet doprowadzić do blokowania dyskusji o migrantach, nazywając to szczuciem. Na te ataki zareagował ponownie Maćkowiak.

„Od jakiegoś czasu jakakolwiek dyskusja jest w Zielonej Górze problemem. Wielu mieszkańców zderzyło się już z tą sprawą. Nie mam absolutnie nic do osób, które są tu legalnie i legalnie tu przyjeżdżają. Te osoby doskonale się tu adaptują i pracują. Natomiast nielegalna migracja musi być zatrzymana i o tym rozmawiamy. Proszę przeczytać ustawy i rozporządzenia. One muszą być przestrzegane.”

– podkreślał Maćkowiak.

Sprawę skomentował również radny niezrzeszony Rafał Kasza, który zauważył że pojawienie się placówek integrujących nielegalnych imigrantów może wzbudzać zaniepokojenie wśród mieszkańców.

Choć oficjalnie mówi się o integracji, to w rzeczywistości tego typu placówki mogą prowadzić do szeregu wyzwań, które budzą uzasadnione obawy zarówno moje, jak i wielu mieszkańców Zielonej Góry.

Za tym, aby rozpatrywać petycję głosowali radni Prawa i Sprawiedliwości oraz wspomniany niezrzeszony radny Rafał Kasza i Robert Górski z prezydenckiego klubu Zielona Razem Janusza Kubickiego.

Jednak większość radnych z klubu Koalicji Obywatelskiej podjęła decyzję o nie zajmowaniu się petycją wniesioną przez Krystiana Pacholika z Konfederacji.